Czas to pieniądz – Samsung Gear S2 [test]

Mądre zegarki to kategoria produktów, która rośnie bardzo szybko w ostatnim czasie i choć nie odniesie raczej sukcesu tak wielkiego jak smartfony, to testowany przeze mnie w ostatnim, nomen omen, czasie smartwatch Samsunga udowadnia, że to coraz ciekawsza gałąź produktów.

Pisałem już kilka razy o Apple Watch, którego pierwsza generacja mnie nie przekonuje do zakupu. Kiedy jednak z wielu stron spływały do mnie zachwyty nad najnowszym inteligentnym zegarkiem Samsunga, uznałem, że muszę nim się pobawić. Nie spodziewałem się wiele, jednak pod wieloma względami mnie zaskoczył.

Nie noszę na co dzień zegarka, w sumie bardziej z przyzwyczajenia. Poza tym uważam, że to, choć istotny, przesadnie drogi atrybut męskiej garderoby / mody / łotewa. W moim życiu, a także ubiorze, nie zwracam szczególnej uwagi na to jak wyglądam i jak oceniają mnie inni. Pewnie dlatego wyglądam często jak pajac. Kieruję się zasadą: ma być wygodnie oraz praktycznie. Skoro więc klasyczne zegarki pokazywać mogą jedynie godzinę, to nie uważam ich za nazbyt istotne. Cóż, po prostu jestem dziwny.

Wygląd

20151207_194740

Dlatego też ciężko mi ocenić wygląd Gear S2. Do testów otrzymałem wersję sportową z silikonowym paskiem. Sam zegarek nie jest duży, aczkolwiek jego grubość to ponad 11 milimetrów. Wydaje się, że to nieco sporo, ale można się do niego przyzwyczaić. Nieco trudniej miał za to mój nadgarstek. Nie przywykł on do noszenia zegarków, więc pewnie dlatego momentami było mi niewygodnie i pod wieczór wolałem go zdjąć z ręki.

Jeśli zaś o sam wygląd chodzi, nie mogę mu nic zarzucić. Podoba mi się. Jest przyjemny w dotyku (dotyczy także dotykowego ekranu), ma nieźle rozmieszczone przyciski do nawigacji i kilka stylowych pasków, które można wymieniać na masę innych. Ja nosiłem przeważnie prosty, ciemny, który idealnie komponował się z ciemnym kolorem samego zegarka.

20151207_195017

Nawigacja

W Apple Watch istotnym elementem umożliwiającym nam korzystanie z zegarka jest koronka umieszczona przy prawej krawędzi urządzenia. Miałem kilka minut zegarek firmy z Cupertino na ręku i nie było to rozwiązanie idealne. Dlatego chyba tak bardzo spodobał mi się sposób nawigacji zastosowany w Gear S2. Poza dwoma przyciskami i możliwością sterowania palcem po ekranie mamy do dyspozycji bezel otaczający ekran. I to chyba najlepsze rozwiązanie jakie dotąd w kategorii smartwatchy zostało zastosowane.

20151207_194300

Samo działanie bezela jest bardzo przyjemne, dokładnie czuć skoki pomiędzy kolejnymi stopniami w trakcie nawigowania po funkcjach zegarka. Dzięki temu rozwiązaniu liczba kontaktów palca z ekranem dotykowym jest minimalna i służy najwyżej do wybrania odpowiedniej aplikacji.

Aplikacje i funkcjonalność

A właśnie, skoro doszliśmy do aplikacji, czas wspomnieć o możliwościach Gear S2. Są one całkiem duże, jednak w porównaniu do Apple Watch, do którego regularnie dochodzą ciekawe aplikacje nie mamy zbyt dużego wyboru. Oto kilka podstawowych funkcji z których korzystałem najczęściej:

  • sprawdzanie godziny – w końcu to zegarek, nie?
  • sprawdzanie powiadomień – szkoda, że na wiele nie da się reagować z poziomu zegarka, a jedynie otwierają nam one stosowne aplikacje w telefonie. Jednak sam fakt ich wyświetlania bez potrzeby sięgania po telefon pozwala zaoszczędzić kilka sekund dziennie
  • pisanie SMS-ów – co prawda nie możemy dyktować odpowiedzi, bo system nie rozpoznaje polskiej mowy, lecz mamy do dyspozycji klawiaturę ekranową
  • Messenger – nigdy w życiu nie dałem tyle kciuków w konwersacjach ze znajomymi, a kciuki to ważna rzecz
  • S – Health – tutaj funkcji mamy naprawdę sporo: liczenie kroków, dystansu, mierzenie tętna czy wprowadzanie liczby wypitych kaw oraz szklanek wody. Tak, wiem, żadna to rewolucja, ale
  • Budzik – wibracje na nadgarstku to jednak za mało, by mnie wybudzić z głębokiego snu
  • Pogoda – chociaż nie wierzę w prognozy to i tak je zawsze sprawdzam
  • Spotify – można sterować aplikacją odtwarzającą muzykę na telefonie

20151207_191733

Sami widzicie, że za wiele tego nie ma. Wszystko działa jednak bardzo przyjemnie, zegarek ani razi mi, hehe, nie stanął. Bardzo ciekaw byłem jego działania w trakcie gry w piłkę, lecz podczas meczu doznałem kontuzji, więc nie mogłem go sprawdzić tak intensywnie pod kątem sportu, jakbym tego chciał. Swoją drogą, uraz ten dotyczył ręki, na której nosiłem Gear S2, co mi uniemożliwiło nieco większe testy w drugim tygodniu zabawy urządzeniem.

Bateria

Niezbyt wysoka wydajność pracy baterii w Apple Watch to główny powód, dla którego wstrzymuję się z zakupem inteligentnego zegarka. W końcu, chciałbym z niego korzystać kilka dni bez ładowania, zarówno za dnia, jak i nocą, by korzystać z budzika i mierzyć moje parametry organizmu gdy śpię. Wiem, nie sprawi to, że będę zdrowszy, ale lubię analizować tego typu dane. Takie zboczenie po prostu (dlatego jako budzika używam aplikacji Sleep Cycle).

20151207_194847

Zegarek Samsunga wypada pod tym względem… Zaskakująco dobrze. Pełne naładowanie baterii spokojnie starcza na niemal dwa kolejne dni, co jest dobrym wynikiem. Gear S2 nie potrzebuje też dużo czasu do naładowania – w niespełna dwie godziny podniesiemy mu poziom energii stawiając go w stylowym, bezprzewodowym docku.

Galeria zdjęć (kliknij by powiększyć):

Podsumowanie

Mimo, że staram się od kilku miesięcy odcinać od wszelkiego typu powiadomień, wyciszać je na telefonie w trakcie pracy czy rozrywki inteligentny zegarek wydaje się być fajnym gadżetem. Tak, gadżetem, ponieważ nie jest to urządzenie, które zmieni Twoje życie. Pozwoli Ci zaoszczędzić kilka sekund dziennie, zmierzy puls, ale nie daje w zasadzie możliwości większych niż telefon, który i tak już posiadamy. Zresztą, obawiam się, że mimo mody na smartwatche wiele osób pozostanie przy klasycznych zegarkach, będących symbolem elegancji.

Jeśli jednak dysponujemy wolnymi środkami finansowymi (Gear S2 nie jest tanim urządzeniem i można go kupić za około 1500 złotych) i lubimy gadżety, to zegarek Samsunga wydaje się być ciekawą opcją. Co prawda, nie potrafi on za wiele, a Apple ostatnio mocno przyspieszyło z rozwojem platformy pod zegarek, lecz w prostych sprawach jest naprawdę niezły. A pod jednym względem totalnie wygrywa ze swoim głównym konkurentem – nawigacja bezelem. Nie wyobrażam sobie lepszej metody sterowania zegarkiem. Stąd mój mały apel do, hehe, Apple: wprowadźcie to samo w swoim zegarku (szkoda, że jest kwadratowy…)!

Dziękuję za uwagę.