Festivalista: Open’er 2017

Sezon festiwalowy się rozkręca, dlatego postanowiłem wrócić do pisania o tym, na czym się naprawdę znam, czyli festiwalach właśnie. Dużo dobrego w tym roku się w Polsce dzieje i choć nie wszędzie będę osobiście, tak w wielu miejscach być bym chciał.

To będzie już trzeci z rzędu Open’er bez mojego udziału. Trochę szkoda, ale z pewnych rzeczy się wyrasta i po wykonaniu osobistego rachunku za i przeciwko danym rozwiązaniom wygrywa rozsądek. A z mojego (warszawskiego) punktu widzenia Open’er staje się trudnym i kosztownym przedsięwzięciem pod względem logistycznym. Nie oznacza to, że nie warto jechać do Gdyni za tydzień. Warto i to bardzo, jednak mnie jest po prostu nie po drodze.

Mam jednak nieodparte wrażenie, że po kilku słabszych latach Open’er wreszcie wraca do odpowiednio wysokiej formy jeśli chodzi o lineup festiwalu. Jeśli więc jedziesz za tydzień do Trójmiasta – dobrej zabawy! A ode mnie łap specjalną playlistę z najlepszymi utworami, które wprowadzą Cię w stan gotowości festiwalowej! Na niej artyści, którzy zagrają już za tydzień w Gdyni. Kolejne utwory według kolejnych dni festiwalu. :)

Aha, jeszcze mam dla Ciebie kilka festiwalowych porad. Zaufaj mi, jestem festiwalowiczem:

Dekalog festiwalowicza

Jak przygotować się na festiwal muzyczny?

10 festiwali lepszych niż ten w Opolu

5 rzeczy, których nigdy nie zrobisz na festiwalu muzycznym

Poznaj kulisy tworzenia festiwalu Up To Date 2017