Jak ukryć posty z Endomondo?

Na fali jednej z dzisiejszych dyskusji o bieganiu i chwaleniu się wynikami z aplikacji sportowych w mediach społecznościowych przybywam wam z ratunkiem. Oto krótki poradnik jak ukryć posty z Endomondo na waszych Facebookach.

Sam dopiero co zacząłem biegać. Wreszcie. Jednym z powodów był spam sekty biegaczy w moim News Feedzie. Jak się ogląda kolejne wyniki innych osób to w człowieku rośnie powoli chęć dołączenia do sekty. Tak to działa. Zresztą, doskonale to tłumaczy w swoim wpisie Edwin Zasada.

Sam też nie pobiegłbym bez Endomondo. Chęć opublikowania pierwszego treningu wszystkich znajomym i followersom była dużą motywacją. To dlatego bez odpowiednich butów po prostu wyszedłem na ulice i pobiegłem. I będę biegać dalej. I publikować treningi z Endomondo w swoich kanałach.

Ale doskonale rozumiem, że możecie mieć to w dupie i nie chcieć tego oglądać. Tak samo jak ja nie chcę oglądać waszych dzieci w swoim News Feedzie (każdą tego typu osobę ukrywam, sorry). Dlatego postanowiłem przygotować dla wszystkich krótki poradnik jak ukryć posty z aplikacji Endomondo.

TUTORIAL

1. Gdy tylko znajdziesz taki post u jednego ze znajomych rozwiń jego opcje i zaznacz „nie chcę tego oglądać„.

Cały_ekran_20_07_2014__13_22

2. Następnie Facebook pokaże wam trzy opcje, z których musicie wybrać pierwszą. Nie wiem jak to jest po polsku, lecz mniemam, że coś w stylu „denerwuje lub nie interesuje mnie„.

Cały_ekran_20_07_2014__14_15

3. Dalej Facebook zapyta Cię o to dlaczego Cię to wkurza. Zaznacz opcję numer cztery.

_1__Paweł_Lipiec

4. Teraz staniesz przed najpoważniejszym wyborem w całym swoim życiu. Możesz ukryć wszystkie posty od swojego znajomego, ukryć CAŁĄ AKTYWNOŚĆ Z ENDOMONDO, albo powiedzieć mu, że jest głupi i żeby poszedł na piwo, a nie biegał. Oczywiście wybierasz drugą opcję.

_1__Paweł_Lipiec

Cztery proste kroki, a nie będziesz musiał oglądać przedstawicieli sekty i się na nich wkurzać. A oni dalej będą mogli sobie biegać / jeździć na rowerze / tańczyć w najlepsze. I wszyscy będą szczęśliwi, nikogo dupa nie zaboli. Polecam.

 

 photo credit: HealthGauge via photopin cc