Mój Cyfrowy Świat: Natalia Sławek

Jeśli miałbym wskazać jeden z najlepszych blogów w Polsce, byłby to zdecydowanie właśnie ten. Nazywa się Jest Rudo, a prowadzi go, ruda, a jakże, Natalia Sławek.

Niedawno Andrzej Tucholski na swoim blogu przeprowadzał kolejny raz akcję ShareWeek, w którym blogerzy wskazują i rekomendują swoich ulubionych twórców. Ja niestety nie zdążyłem wziąć w niej udziału. Nie dość, że ostatnio jestem mocno zabiegany (w przenośni oraz dosłownie), to najzwyczajniej w świecie nie miałem pomysłu kogo wskazać. I nie dlatego, że wartościowych, ulubionych blogów nie mam. Znam ich zbyt dużo, by móc wybrać tylko trzy! A chciałem mieć stuprocentową pewność, że to właśnie te trzy są dla mnie najlepsze. Znalazłem jedynie dwa. Stworzyłem sobie krótką listę, na której widniał między innymi blog JestRudo.pl Natalii Sławek.

Mimo, że Natalii osobiście jeszcze zdążyć nie poznałem, a okazję ku temu będę miał raptem za kilka dni, to po odkryciu jej bloga parę miesięcy temu waliłem się w łeb – jak mogłem wcześniej nie wiedzieć o istnieniu tak pięknej strony! (Natalia też jest piękna, ale ma męża, więc nie wypada mi tego pisać publicznie, chyba.)

Ale znam, czytam. I choć jest to blog głównie dla osób rozpoczynających przygodę z fotografią czy grafiką, z czym zbyt wiele wspólnego nie mam, to teoria podana jest w sposób tak przyjemny, że chętnie przyswajam sobie tę wiedzę. Za co jeszcze pokochałem jej bloga? Za stock pięknych zdjęć. Darmowy, dodajmy. Nie raz z niego korzystałem. Kurczę, dziewczyna odwala kawał doskonałej roboty, a jej efektami dzieli się ze wszystkimi, nie chcąc za to pieniędzy. Doceniam mocno!

Ale zarabia na innych polach swojej kreatywności. Mój Szop to jej i Pana Męża sklep z filtrami do Photoshopa (nazywają się akcje – możesz zostać akcjonariuszem #trololo) i kursami fotografii. Majstersztyk. Trzymam kciuki za ich dalsze sukcesy. I właśnie tego typu osoby, przeze mnie podziwiane, pojawiać się będą w kolejnych edycjach Mojego Cyfrowego Świata, a tymczasem, przed wami: Natalia Sławek!

n-slawek

1. Jakie urządzenia pomagają Ci się łączyć z cyfrowym światem? Które jest Twoim ulubionym?

Na co dzień jestem nudziarą, która zasiada przed iMaciem i tak spędza znaczącą część czasu w sieci. Za telefon łapię tylko, gdy chcę wrzucić zdjęcie na mój cukierkowy insta lub wysłać snapa. Duszek to dla mnie duża nowość, póki co wdrażam się w rodzinnych kręgach. ;) Z poziomu telefonu czytam czasem PDFy czy blogi, ale niewiele więcej, bo szybko się irytuję tymi maleńkimi przyciskami na ekranie. Zdecydowanie wolę pracować przy komputerze.

2. Wstajesz rano, jaka jest pierwsza czynność jaką wykonujesz?

W „standardowe dni pracy” budzę się sama (mąż wstaje wcześniej), a żeby znowu nie popaść w sen, łapię za telefon i przeglądam piękne zdjęcia. Estetyczne obrazki pobudzają moją wyobraźnię, od razu łapię się na układaniu własnych kadrów w głowie. Tak już mam, myślę obrazami.

3. Jakie są najważniejsze dla Ciebie serwisy społecznościowe?

Uwielbiam komunikację na Facebooku, zebrałam tam mega fajną, zżytą społeczność, która, jak trzeba doradzi, innym razem skopie tyłek. Artystycznie wyżywam się na Instagramie – jakiś czas temu przestałam postrzegać go w roli zwykłej społecznościówki. To miejsce, w którym dokumentuję szczegóły codzienności, ale w taki nieco bardziej glamour sposób.

4. Jakie aplikacje pomagają Ci się poruszać w cyfrowym świecie i nim zarządzać (kalendarze, programy to-do etc.)

Oho, nudziara poziom 2.0, ale moimi najczęściej używanymi „aplikacjami” jest planner, który trzymam zawsze na biurku i kalendarz miesięczny A4, gdzie planuję sobie wpisy na blog. Ponadto Evernote – tam lądują przepisy na te wszystkie apetyczne śniadanka, Habitica – to rewelacyjna apka „to-do” z elementami grywalizacji, choć ja jestem tam tylko dla różowych kaktusów. Takie pomniejsze narzędzia i aplikacje zebrałam ostatnio w jeden wpis – narzędzia dla blogerów, ponoć całkiem przydatny.

5. Jakie treści najchętniej chłoniesz?

Te praktyczne. Szalenie rzadko czytam blogi dla rozrywki samej w sobie; lubię treści, które czegoś mnie uczą. Ostatnio na tapecie biznes online, joga i eko kosmetyki. Do relaksu lepiej sprawdzają mi się książki.

6. Wskaż trzy swoje ulubione blogi / kanały YouTube / serwisy, bez których ciężko wyobrazić sobie cyfrowy świat.

Ojaaa, nie da się! Serio Troyann, przeginasz tym pytaniem! ;) W sieci jest masa wartościowych treści i autorów, do których wracam po konkretne informacje. (Ha! Czyli nie jestem w tym odosobniony. ;) – dop. Troyann)

7. Ile czasu dziennie spędzasz na Facebooku? Starasz się go ograniczać? Walczysz z tym? Czy jest Ci go wręcz za mało?

W dni, gdy wypuszczam nowy produkt albo rozpoczynam konkretną dyskusję na moim fanpage, staram się mieć Facebooka zawsze gdzieś w tle, by móc szybko reagować i odpowiadać na ewentualne pytania. W te wszystkie pozostałe, standardowe dni otwieram go w konkretnym celu, robię, co zrobić trzeba i zamykam. Nie przedawkowuję sobie fejsa, zresztą nie bardzo lubię granatowy kolor.

Raz w tygodniu robię sobie też dzień offline, żebyś wiedział, jak ciężko jest wtedy nie łapać za telefon!

8. Wydaje się, że technologia i cyfrowy świat oferują już wszystko. Czy jest coś, czego Ci brakuje?

Dumam i dumam i nic nie przychodzi mi teraz na myśl. Zresztą i tak bym się nie podzieliła, przecież to może być świetny pomysł na biznes!

9. Czym byś się dziś zajmowała i jak spędzała czas gdyby nie technologie i Internet?

Prawdopodobnie wciąż robiłabym zdjęcia na zlecenie, uczyła innych, jak fotografować świadomie i zachęcała do kreatywnego życia, tyle, że zamiast budowania marki poprzez bloga, najpierw musiałabym nastać się w deszczu, chłodzie czy skwarze, by rozdać tysiące ulotek. ;)

∆∆∆∆∆KONIEC∆∆∆∆∆

I to tyle na dziś, pędźcie na bloga Natalii. Uważajcie, grozi przyspieszeniem upływającego czasu.