Mój Fejs – Ilona Patro (Blogostrefa)

ilonaa

To był bardzo szalony tydzień, blog leżał sobie nieco zaniedbany, co mnie nieco smuci, lecz to tylko dlatego, że dzieje się sporo dobrego. Może i za dużo. :) Niemniej jednak, sobota bez Mojego Fejsa byłaby złą sobotą, dlatego przed wami kolejna część cyklu, a w niej – Ilona Patro.

Ilona Patro na Facebooku siedzi z tego samego powodu co ja – pracuje w „branży”. Po kilku latach w grupie Heureka obecnie jest team leaderem content designerów w agencji HYPERmedia. Ale to tylko jedna z rzeczy, którą ogarnia. Drugą jest stołeczna blogosfera, którą jednoczy, integruje i organizuje pod szyldem swojego bloga – BlogoStrefa.com. To Ilona organizuje spontaniczne spotkania blogerów, to jej udało się pozyskać oficjalnego Blogobusa na wrocławskie Pogaduchy, to wreszcie z jej (i nie tylko!) inicjatywy powstają kolejne projekty związane z życiem blogerów.

Obecnie, wraz z Maciejem „Mediafun” Budzichem oraz Anią i Jakubem „Podróżniccymi” Górnickimi (tak, to Ci od kartonów i Playa ;) ) organizują cykliczne debaty o jakości blogosfery, jej organizacji, budowaniu wizerunku – Och My Blog! Ponadto, kocha blogerów, nawet tych początkujących (tak, to ja), zawsze im doradzi, podpowie co można zrobić i pomoże. Nic zatem dziwnego, że blogerzy uznają ją za Bloger-Mamę. Ja jeszcze nie zostałem oficjalnie adoptowany, lecz coś czuję, że niebawem zostanę przygarnięty do rodziny. :)

Panie i panowie, przed wami Ilona Patro!

1. Jak dużo czasu spędzasz na Facebooku?

Kilka godzin dziennie. Choć bardzo możliwe, że gdyby zliczyć wszystkie punktowe wejścia to czasami wyszłoby i kilkanaście.

2. Na jakich urządzeniach z nich korzystasz?

iPhone i laptop.

3. Co przede wszystkim robisz na Facebooku?

Komunikuję się ze znajomymi, blogerami, współpracownikami. Już dawno zrezygnowałam z Gadu-Gadu i innych komunikatorów. Wysyłam facebookowe wiadomości zamiast SMS-ów, albo chwilę po nadaniu maila, by mieć pewność, że doszedł i zostanie odczytany. Oczywiście z SMS-ów nie zrezygnowałam, bo nie wszyscy znajomi systematycznie korzystają z Facebooka, ale zdecydowanie jest on (oprócz spotkań) bardzo częstą platformą kontaktu.

Na zamkniętych grupach dzielę się ze znajomymi informacjami, opracowujemy projekty, czy podrzucamy sobie linki do ciekawych dla nas treści. Tuż po przebudzeniu i wyłączeniu budzika odruchowo chwytam za iPhone, wchodzę na Facebooka, by szybko przejrzeć „co tam w świecie słychać”. Facebook zatem jest pierwszą szybką „prasówką”.

Prowadzę fb.com/blogostrefa, gdzie buduję blogową społeczność, informuję o ciekawostkach z blogowej sfery. Na Facebooku pracuję, w różnych formach i zakresach od 2009 roku. Szukam też insightów.

4. Od kiedy masz konto?

Od 2008 roku. Przez chwilę byłam do Facebooka sceptycznie nastawiona. Udzielałam się na innych społecznościach, a tu znajomych na palcach jednej ręki można było policzyć. Zresztą pamiętasz pewnie swoje początki – rejestrujesz się na Facebooku i co dalej? OK, zaraz pojawia się kilku się znajomych, którzy też po omacku eksplorują Facebooka. Wtedy nawet nie było stron, by je lubić.

Wciągnął mnie jednak szybko facebookowy świat. Zawodowo wciągnął. Bowiem kilka miesięcy później w Heurece zakładałam jedną z pierwszych stron firmowych na polskim Facebooku, która do dziś z powodzeniem funkcjonuje. Potem Wielka Inwazja Małego Głoda. Pamiętam jak fascynowało mnie odkrywanie nowych funkcjonalności i zagadek Facebooka. Pierwsze adsy, konkursy, aplikacje, poznawanie i budowanie społeczności… piękne to były czasy. Wtedy też nie było takiego natłoku reklamowego jak teraz. Ba. Nie było firm dedykowanych tylko obsłudze Facebooka i tylu facebookowych ekspertów.

Po 2-3 latach na Facebooka wkroczyli „niemal wszyscy” i w pewnym momencie poczułam potrzebę facebookowego detoxu. Nie, nigdy nie skasowałam konta i nie przestałam lubić Facebooka. Zresztą nadal był dla mnie jednym z narzędzi pracy. Po prostu działania zawodowe skierowałam ku innym platformom, dla których Facebook był uzupełnieniem. Z czasem na Facebooka zaczęli przenosić się blogerzy, co mi umożliwiało lepszy kontakt, poznawanie ich. Teraz nadal jestem tu aktywna głównie dzięki nim i działaniom okołoblogowym, bo moi znajomi „spoza branży” zaglądają na FB bardzo sporadycznie. Nadal lubię odkrywać Facebooka, choć już bez wypieków na twarzy tak jak kiedyś.

5. Świat bez Facebooka byłby…

Równie wesoły.

6. Za co go lubisz?

Za spontaniczność, dynamikę, otwartość na nowe kontakty, nieprzewidywalność i „lubię to”.

7. Co Cię w nim wkurza?

Edgerank, posty w stylu „a Wy?” oraz źle stargetowane reklamy.

8. Boisz się o swoje dane osobowe na Facebooku?

Nie. Jeszcze przed Facebookiem przestałam być anonimowa w sieci, zatem nie było dla mnie szokiem występowanie pod imieniem i nazwiskiem. Dozuję informacje o sobie świadomie, staram się też mieć kontrolę nad informacjami publikowanymi o mnie przez innych.

9. Z jakich sieci społecznościowych poza Facebookiem korzystasz?

Youtube, Foursquare, Instagram.

10. Gdybym był Zuckerbergiem to…

…kupiłabym klapki Kubota. I stworzyłbym dwie tablice. Jedna dla streamingu treści znajomych, druga tuż obok dla streamingu stron, by mniej treści nam uciekało. Chodzi za mną taka wizja już od jakiegoś czasu, ale Mark nie skupił się jeszcze dostatecznie, by móc wyczytać ją w moich myślach. No chyba, że wyczytał i teraz się zastanawia jak to wdrożyć. Dajmy mu czas.

Ilona jest zatem nie tylko Bloger-Mamą, ale i jedną z osób, które przecierały w Polsce szlaki społecznościowego marketingu. A więc współtworzyła branżę, w której sam teraz pracuję. Facebook w jej rękach to narzędzie pracy i komunikacji – jak u mnie. A za tydzień w cyklu przeczytacie odpowiedzi osoby, która szuka, znajduje i udostępnia dalej wielką dawkę inspiracji każdego dnia. A wy możecie w komentarzach wypisywać swoje propozycje kolejnych gości. Dobrego weekendu!

Poprzednio w cyklu Mój Fejs: