Mój Fejs – Wojtek Grabek

fot.: Wiesiek Słupiński

Muzyka jeszcze w tym cyklu nie było. Dlatego tym bardziej się cieszę, że Wojtek Grabek tak szybko się zgodził na moją propozycję. Wrzućcie sobie w Spotify jego muzykę do słuchania, zróbcie dobrą kawę i jak co sobotę zasiądźcie do lektury.

Jeśli jeszcze o Grabku nie słyszeliście to się wcale nie dziwię. Jego muzyka do mainstreamu raczej nie trafi, aczkolwiek występował na Męskim Graniu, co warto docenić. Skoro nie znacie, to poznać musicie. Sam koncept wygląda nietypowo: elektroniczne sample, elektroniczne skrzypce i jego głos. To tyle. Pamiętam też fajny eksperyment sprzed paru lat, gdy w małej poznańskiej kawiarni do swojej muzyki recytował pamiętniki z (bodajże…) Cypru.

Grabek ma więc łeb do eksperymentów, których wydał już dwie płyty (jedną nawet mam, wtedy nie było Spotify). Nie każdemu jego twórczość przypadnie do gustu, bo pewnie wolicie Justina (obojętnie którego) i Beyonce. Meh… Dobra, koniec bzdur, czas na odpowiedzi Wojtka. A zatem, smacznej kawy i dobrej lektury.

1. Jak dużo czasu spędzasz na Facebooku?
Teraz niewiele. Na początku zachłysnąłem się FB, jak pewnie większość z nas, ale po krótkim okresie fascynacji przyszło otrzeźwienie. Facebook to straszny pożeracz czasu, którego ja akurat mam bardzo niewiele. A od kiedy zmienił się w mało dla mnie przejrzystą papkę pseudo-informacyjną, która w 99% jest nudna jak flaki z olejem spędzam na nim średnio “aktywne” 10-15 minut dziennie. Głównie zresztą na profilu mojego projektu GRABEK.

2. Na jakich urządzeniach z niego korzystasz?
MacBook i iPhone (coraz rzadziej, bo aplikacja FB na to akurat urządzenie jest żałosna).

3. Co przede wszystkim robisz na Facebooku?
Na profilu prywatnym, próbując dopasować się do lwiej części użytkowników FB, wrzucam durne teksty – czasem śmieszne, czasem wkurzające, czasem prowokujące. Na profilu GRABKA wrzucam fotki z koncertów, linki do klipów, itd. Ograniczam się do stricte muzycznych informacji dotyczących projektu, chociaż pewnie zdarzyło mi się “pojechać” z jakimś idiotyzmem.

4. Od kiedy masz na nim konto?
Od paru lat. Nie pamiętam dokładnie…4 lata?

5. Świat bez Facebooka byłby…
Byłby dokładnie taki sam, tylko trochę trudniej byłoby mi znaleźć starych znajomych ze szkoły podstawowej (haha). Może ciut trudniej byłoby dotrzeć do fanów. Natomiast patrząc na niedawny debiut giełdowy tej rozdmuchanej do granic możliwości bańki, jaką był / jest Facebook, patrząc na rozwój internetu i mediów społecznościowych, wróżę Facebookowi rychły koniec, a przynajmniej koniec Facebooka takiego, jakim go teraz znamy. Myślę, że w perspektywie dwóch-trzech lat czeka go wyraźna marginalizacja. Oczywiście zostanie zastąpiony jakimś nowym, spektakularnym tworem.

6. Za co go lubisz?
Prywatnie, za możliwość bardzo szybkiego kontaktu z ludźmi, z którymi nie miałem styczności od lat. Zawodowo, za interakcję z Fanami.

7. Co Cię w nim wkurza?
Odkąd zainstalowałem wtyczkę adBlock, przestały mnie wkurzać reklamy. Natomiast ostatnio FB zsynchronizował mi wszystkie kontakty w moim telefonie i myślałem, że oszaleję… Mam teraz w telefonie 4000 kontaktów, z czego połowa to duplikaty, a większości z tych ludzi nawet nie znam „w realu”

8. Boisz się o swoją prywatność?
Coraz bardziej.

9. Z jakich sieci społecznościowych poza Facebookiem korzystasz?
LinkedIn, ale to bardziej ze względu na moją prawdziwą profesję – tłumaczenia. Próbowałem z Twittera, ale serio w ogóle nie rozumiem, po co to jest?

10. Gdybym był Zuckerbergiem to…
Za nic w świecie nie chciałbym być Zuckerbergiem. Myślę, że nie śpi spokojnie i mimo całej tej wirtualnej kasy nie jest człowiekiem szczęśliwym.

No to koniec. Ja się cieszę, że w tym cyklu zagościł wreszcie ktoś spoza „branży” i blogosfery, bo ludzie pracujący w Internecie korzystają z Facebooka w podobny sposób. Tutaj natomiast mamy przykład człowieka, któremu Facebook może obojętny nie jest, ale stanowi zupełnie inną, skromniejszą część życia niż w moim choćby przypadku. To cieszy i urozmaica bloga. A teraz sio sprzed komputerów, jest weekend!