Nowa polska społeczność – Znaj.pl

znaj-860x300Zostałem ostatnio poproszony o założenie konta w serwisie Znaj.pl, a następnie zrecenzowanie go. Jako, że nie wiedziałem czym jest podszedłem do tematu ostrożnie i z odpowiednim dystansem.

Uwaga! Troyann się sprzedał!!!!1111jeden To znaczy – tak, dostaję dolary za ten wpis, co jednak nie ma wpływu na moją ocenę recenzowanego przedmiotu, a jest nim właśnie serwis Znaj.pl. Do rzeczy. :)

Czym jest nowy serwis? To miks kilku istniejących już serwisów: Facebooka, Foursquare’a, Naszej Klasy. Taka mieszanka została połączona z modnym niedawno trendem Spotted. Czyli w zasadzie społecznościówka opierająca się na lokalizacjach. Tych każdy użytkownik może dodawać do swojego profilu wiele: miejsca, w których bywa często, miejsce zamieszkania czy pracy. Na podstawie podanych lokalizacji może odnajdywać znajomych i nieznajomych, którzy byli lub są w określonym przez użytkownika promieniu.

Tu i teraz, tu i wtedy, tu i później

Znaj.pl jest w bardzo wczesnym stadium rozwoju, użytkowników jest dopiero około dwóch tysięcy, więc potencjał jego funkcji jest nieco ograniczony, ale same jego możliwości i funkcjonalność już teraz są na przyzwoitym poziomie. Podgląd mapy, profilu, znajomych, wiadomości – to wszystko działa i nie można mieć zarzutów pod adresem działania. Sama mapa (opiera się na Google Maps) też działa dobrze, choć nie widać jeszcze zbyt wielu osób. No ale jest to kwestia szczenięcego wieku projektu.

Widać także, że idea Znaj.pl jest nieco zbieżna z moim ukochanym Foursquare’m. Na podstawie lokalizacji mamy znajdować swoich znajomych w bliskiej okolicy. Mnie jest ciężko namawiać kolejnych znajomych do dołączenia do 4sq, Znaj może mieć podobny problem. Sam pomysł jest jednak dobry – wiele razy już spoglądając na 4sq znajdywałem znajomych w okolicy i umawiałem się na przybicie piątki lub wspólnego papierosa. To działa. W przypadku polskiego serwisu może być inny problem – brak aplikacji mobilnej. Choć, jak uważają sami autorzy, nie jest to problemem, gdyż ważniejsze jest miejsce, nie zaś czas (rzeczywisty). To pozwoli odnaleźć znajomych nie tylko tu i teraz, ale także tu i wtedy oraz tu i później.

Z pozytywnych wrażeń dodam jeszcze proste ustawienia prywatności, co z pewnością skusi młodych użytkowników pragnących choćby małej maski anonimowości. Dopóki nie dodasz kogoś do znajomych nie zdobędziesz żadnych ważnych informacji o tej osobie. Zerknąłem też w regulamin. Długi, skomplikowany, tl;dr – czyli jak wszystkie regulaminy w Internetach.

Zrzut_ekranu_17.06.2013_12_24

Polskie miasto duchów

To teraz kilka mankamentów. Mamy Facebook Connect do logowania się do serwisu. Analogicznie chciałbym by była możliwość odnajdywania znajomych (zapraszania do serwisu) poprzez Facebooka. Nie oszukujmy się, to niebieski gigant jest obecnie naszą książką kontaktów, wpisywanie imienia i nazwiska lub adresu email by odszukać znajomego jest zniechęcające.

No i liczba obecnych tam użytkowników. Obecnie jest ich około 2000. Skąd to wiem? Każdy kolejny user ma przypisany numer ID widniejący w linku do jego profilu, każdy otrzymuje kolejny numer (ja mam 1319). A w lewej części serwisu pokazuje okienko z nowymi użytkownikami, ich numer ID niebawem dojdzie do 2000.

To na razie bardzo mało, jeśli serwis chce się rozwijać powinien pozyskiwać nowych użytkowników znacznie szybciej, bo dopiero mając kilkanaście tysięcy aktywnych osób ta społeczność ożyje. Bo póki co to jest nieco jak z Google+ – fajnie działa, nieźle wygląda, ale co tam robić skoro mamy znajomych gdzie indziej. Czas zweryfikuje ambicje projektu, ja póki co nie mam czego tam szukać, aczkolwiek za jakiś czas chętnie ponownie zajrzę do Znaj.pl – być może okaże się, że serwis spełni rolę mniej rozbudowanego Foursquare’a, który nie mając polskiej wersji odrzuca znaczną część userów. Zresztą, możecie sami sprawdzić.