Troylista #101: zaległości

W związku z faktem, że dwie ostatnie (o tu i tu) playlisty traktowały o festiwalu Up To Date (relacja z niego z kolei tutaj) to nazbierało nam się nieco zaległych nowości. A tych znowu niemało.

Na początek zaległość sprzed aż trzech miesięcy, bo w czerwcu Fur Coat wydali bardzo dobre „Berlin Chronicles”. Również z tego miesiąca mamy utwór Danny’ego Daze’a, który również prezentuje dobry poziom. Utwór Andre Braatena może jest nieco starszy, ale broni się swoją melodyjnością przy dość niskim BPM. Ledwie kilka dni temu Helena Hauff (która znalazła się w naszym zestawieniu najlepszych kobiet robiących techno) wydała pełny album, który mocno polecamy.

„Bounce” od Waze & Odyssey ma ciekawą linię melodyjną, która rozkręca się z każdą minutą. Zupełnie inny klimat prezentuje „The Shuttle Awaits” Toma Demarca. Bardzo spokojny, przyjemny i głaszczący duszę utwór. Tak miło, ale wciąż solidnie jest na „Unseen Warfare” Damaskina. Bardzo berlińsko prezentuje się „Refraction” Richa Oddiego. Tak, wiem, że to ma już cztery lata, ale dla mnie to całkowita nowość. „After Dark” to odkrycie z ostatniej edycji Technoranka. &Me potrafi robić ponadczasowe utwory, a ten jest tego najlepszym dowodem.

I znowu na chwilę zmieniamy klimat, na bardziej eksperymentalny, ale jedynie ze względu na nowy, przepiękny utwór od Rival Consoles. To zapowiedź nowego albumu Ryana Westa, który premierę będzie miał 16 października (dzień po moich urodzinach!). Wiele zapowiada, że będzie to świetna płyta, którą wyda Erased Tapes. A oni potrafią wyprodukować prawdziwe piękno, jak choćby Kiasmos.

Hot Since 82 na kilka tygodni przed wizytą w Polsce (z okazji drugich urodzin Nowej Jerozolimy) również wydał trochę dobra. Podobnie jak Joel Mull, który z kolei za miesiąc pokaże się w trakcie reaktywacji legendarnego Instytutu. A goszczący w poprzednim roku w 1500m2 Loco Dice również popisał się nową produkcją. Jednak najlepsze zostawiłem na koniec. A dziś jest to Traumer, którego słuchanie jest ostatnio traumatycznie niesamowicie dobrym przeżyciem. Tego producenta wpisuję wysoko na listę „do zobaczenia na żywo”, gdzieś obok Recondite.

A co ciekawego szykuje się w najbliższy weekend?

W sopockim Sfinksie 700 zagra Blawan

W Nowej Jerozolimie (a dzień później również w Poznaniu) Mind Against

A w Plażowej John Digweed oraz Agoria

A ja wyjątkowo pojadę odpocząć na Mazury. Po dziesięciu technoweekendach chyba zasłużyłem…