Mój Fejs – Agnieszka Wanat

agu

Jest sobotnie południe i mam nadzieję, że się wyspaliście (i nie macie kaca). Czas na śniadanie, kawę i przyjemną lekturę przed celebrowaniem weekendu poza domem. Ja postaram się urozmaicić wam choć jedną z tych aktywności cotygodniowym wywiadem z cyklu Mój Fejs. A dziś przed wami Agnieszka Wanat.

Może i jej nie znacie, bo nieszczególnie stara się o waszą uwagę, lecz w blogerskim półświatku jest znana i lubiana. Bo robi im fotki, prawdopodobnie połowa zdjęć profilowych blogerów jest jej autorstwa. Ja jestem w tej drugiej połowie. Bywa na imprezach branżowych i poluje na mniej lub bardziej kompromitujące ujęcia.

Ponadto sama też bloguje, a jej Aguincredible właśnie zyskał nowe, ładne dla oka oblicze. Jest też duża szansa, że ją samą widzieliście nie raz na Facebooku. Gdzie? Kojarzycie sklep koszulkowo.com? Ona jest jego twarzą! Nie jedyną (ale najładniejszą), a że posty na Facebooku często są sponsorowane, to istnieje duża szansa, że rzuciła wam się w oczy. No i teraz przyszło jej się zmierzyć z moimi pytaniami w cyklu Mój Fejs. Zobaczmy jak sobie poradziła. ;)

1. Jak dużo czasu spędzasz na Facebooku i co tam porabiasz?

Są dni kiedy korzystam z niego bardzo intensywnie po kilka godzin, a są dni kiedy potrzebuję się wyłączyć i nie ma mnie przez 48h. Na pewno dużo czasu zajmują mi rozmowy i poznawanie nowych ludzi, czasem coś skomentuję, wrzucę trochę zdjęć. Dużo bardziej jednak można powiedzieć, że jestem Facebook’owym detektywem, bo większość czasu jaką na nim spędzam poświęcam na monitorowanie wydarzeń i eventów, podglądanie ludzi – lubię być na bieżąco i zawsze tam, gdzie coś się dzieje

2. Co myślisz o reklamach na Facebooku?

Moje zdanie w tej sprawie jest bardzo pokrewne z Marco. Mnóstwo reklam jakie mnie zasypują jest niewłaściwie dobranych. Serio, nie lubię wszystkiego tego co moi znajomi.

3. 5 lat temu marnowałam czas na…

…bycie zawsze w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie i z nieodpowiednimi ludźmi!

4. Czy za 5 lat nadal będziesz z niego korzystać?

Jeżeli tylko nie powstanie inna, ciekawsza potęga społecznościowa zapewne tak.

5. Świat bez Facebooka byłby…

…tak samo ciekawy i pełen niespodziewanych historii.

6. Za co go lubisz, a co Cię w nim wkurza?

Lubię: łatwość w komunikacji z ludźmi, mniejsze rachunki za telefon, niesamowitą ilość inspiracji i czasem wiedzy. Mało rzeczy mnie w życiu wkurza, z reguły staram się je ignorować tak jest i w tym przypadku.

7. Czy Facebook był częścią, tłem jakiegoś ważnego wydarzenia w Twym życiu?

Facebook jest raczej niemym świadkiem i obserwatorem mojego życia, niż jakimś ważnym elementem.

8. Gdzie marnujesz czas poza Fejsem?

Jeżeli leżenie na materacu, patrzenie w sufit i myślenie o niczym przy dźwiękach z głośników jest marnowaniem czasu to właśnie w ten sposób go marnuję. Staram się wykorzystywać swój czas w 150% co chyba widać po ilości rzeczy jakie robię.

9. Co najczęściej lajkujesz?

Tłuste koty, zdjęcia kobiet w bieliźnie i trenerów personalnych, czasem jakieś jedzenie. A tak serio to na pierwszym miejscu są u mnie jak zawsze zdjęcia, potem grafika, design i magazyny modowe, muzyka na równi z blogami, mądrości i inspiracje odnośnie tego co mnie interesuje po części służbowo, oraz fanpage o niczym jak „Wiatr we włosach, benzyna we krwi” czy „Nie mów do mnie z rana”

10. Gdybym była Zuckerbergiem to…

Kupiłabym sobie jakąś zaniedbaną wyspę i zrobiła z niej kolejne imperium i biuro dowodzenia światem.

11. (Trololo) Czy wiesz, gdzie znajduje się przycisk „wyloguj”?

Niby wiem, ale przynajmniej raz w miesiącu trafia mi się jakiś „Karny Kutas za Niewylogowanie”. W moim przypadku to chyba nie uniknione.

Kawa wypita? Idealnie, możecie dalej się cieszyć weekendem. Ja sam jestem w Katowicach na kolejnym Off Festivalu i odcinam się od Internetu, a nieczęsto mogę sobie pozwolić. A warto!