Po co pisać skoro można mówić? Facebook Phone już blisko

messenger2

Chyba mało kto się tego spodziewał. W wypuszczonej właśnie aktualizacji do aplikacji Facebook Messenger możemy już nie tylko wysyłać wiadomości tekstowe, zdjęcia, emotikony. Od teraz zamiast wysilać się na małej klawiaturze wystarczy nagrać co ma się do powiedzenia.

Już w ciągu dnia wyszły pierwsze przecieki o możliwości komunikacji głosowej za pośrednictwem Facebooka. Jednak nie spodziewałem się, że ujrzy ona światło dzienne (a raczej nocne) tak szybko. Przed chwilą zerknąłem na telefon – jedna aktualizacja do pobrania. Messenger. Spoglądam na listę zmian: krótkie wiadomości dźwiękowe poprzez Internet. Od razu pobrałem, przetestowałem – działa.

Co więcej, pod opisem aktualizacji była zapowiedź kolejnych zmian. W ciągu kilku tygodni ma zostać udostępniona możliwość… Darmowych rozmów! A dokładniej: rozmów przez Facebooka, czyli wykorzystującej Internet, a nie pakiet telefoniczny. Oczywiście, zanim ludzie zaczną z tego korzystać masowo minie sporo czasu, ale…

Facebookowi ufamy coraz mniej, czy ludzie Messengerzechcą powierzyć mu swoje prywatne rozmowy? Co prawda korporacjom telekomunikacyjnym też nie bardzo ufamy, ale wydaje się, że firma Zuckerberga tak łatwo tego pola nie przejmie. A jeśli się mylę? Co jeśli za dwa, trzy lata operatorzy komórkowi będą nam dostarczać jedynie pakiety internetowe? SMS-y zostaną zastąpione przez komunikatory, jak Messenger, połączenia telefoniczne przez Skype lub Facebooka.

Czy taka będzie przyszłość naszej komunikacji i firm telekomunikacyjnych? Niewykluczone, w końcu starają się one dostarczać nam już nie tylko usługi telefoniczne czy internetowe, ale i dodają w pakiecie usługi medyczne i wiele innych. One już mogą wiedzieć, że Internet oraz zwłaszcza Facebook mocno zmieniają sposób komunikowania się. I próbują przetrwać dostosowując się do warunków.

Od wielu miesięcy po sieci krążyły plotki o tym czy (i kiedy) Facebook wypuści swój dedykowany telefon – z systemem operacyjnym dostosowanym pod społecznościowe możliwości firmy. Mnie się wydaje, że wraz z komunikacją głosową (teraz proste wiadomości, niebawem zwykłe  połączenia) taki telefon jest już bliski ziszczenia. I nie skonstruuje go HTC czy żaden inny producent. Każdy aparat będzie mógł zostać Facebook-phone’m. Wystarczy mu zestaw kilku aplikacji oraz pakiet internetowy.