Nie taki ten Android zły…

Najłatwiej ludziom hejtować to, czego tak naprawdę nie znają. Dlatego Apple ma tak wielu wrogów, którzy nigdy dotąd nie dotknęli żadnego “jabłuszka”. Ja miałem podobnie. Ale z Androidem.

Ja staram się bardzo mocno nie być hejterem. Jeśli coś jest, moim zdaniem, słabe lub mnie nie interesuje to po prostu wracam do swoich spraw. Tak samo było z Androidem, którego nie lubiłem głównie ze względu na mocną fragmentację systemu i spowodowane tym problemy z urządzeniami i ich stabilnością. Dotychczas korzystałem z doskonałego iOS-a niemal pięć i pół roku oraz od lutego bawię się Windows Phone’m. Miałem w życiu (służbowo) parę Androidów, ale to były typowe “androbiedy”, które jedynie spotęgowały moją niechęć do tego systemu.

Od trzech dni mam do zabawy telefon od Acera, który mimo, że nie jest topowym modelem Androida, to jest też znacznie lepszy niż dotychczasowe biedaki w mojej dłoni. I to wreszcie jest dla mnie szansa, by solidnie pobawić się systemem operacyjnym od Google i wyrobić sobie lepszą o nim opinię. Cóż, trzeba wiedzieć co się hejtuje, nieprawdaż?

No więc odpaliłem ten Android, zainstalowałem swoje aplikacje (“wow, tyle ich jest tutaj, a nie ma ich w Windows Phone Marketplace“). Launcher zainstalowany przez Acera jest ładny, ale… Niewystarczająco. Dla mnie. Ktoś polecił Buzz Launcher, spojrzałem na screeny – ładny. Bierę. Zainstalowane, choć nie wiedziałem o co chodzi zmieniając launcher. Od razu było piękniej, choć… Nie tak ładnie jak bym chciał.

Okazało się jednak, że wokół tego launchera powstał cały ekosystem. Homepack, Buzz, gdyż tak zwie się portal, to zbiór zmodyfikowanych przez użytkowników launcherów. Buzz można dowolnie modyfikować i robić z nich naprawdę przeróżne, niepodobne do siebie zestawy. Można je później wgrać na serwis i udostępnić użytkownikom. Wczoraj wgrałem sobie dla próby kilka z nich i… Część z nich zrobiła na mnie naprawdę niesamowite wrażenie. Ostatecznie, pozostanę przy tej wersji:

Screenshot_2014-07-13-14-48-18

Ostatecznie, nie mam jeszcze wyrobionej opinii o Androidzie. Podoba mi się jednak to, że można go tak fajnie personalizować i tak mocno upiększyć. Dla osób lubiących zabawę w personalizowanie telefonu system operacyjny od Google jest odpowiedni. Ja, jako wieloletni użytkownik iOS cieszę się, że system Apple tego nie potrzebuje. A i Windows Phone w wersji 8.1 jest piękny. A zatem teraz: mniej hejtów z mojej strony na Androida, choć nadal  nie jestem pewien czy to system dla mnie. Ale to były tylko trzy dni, przede mną jeszcze trzy tygodnie zabawy.

Hehe, a zdjęcie w tle tego launchera jest z Unsplash, tak jak w moim tekście.

Partnerzy Troyanna