Jak skutecznie pracować? Dawaj sobie nagrody

origin_6123144426

Jakiś czas temu pokazałem wam jak planuję sobie pracę (a tę ostatnio zmieniłem) każdego dnia, tak by robić ją wydajnie i efektywnie. Wszak zarządzanie czasem jest bardzo ważne. Jednak równie ważna jest motywacja do tego by zaplanowane zadania ukończyć.

Nasz umysł kocha być rozpieszczanym, dlatego każdy wysiłek powinien zostać wynagrodzony. Oczywiście nagrodą za każdą pracę (no, chyba, że robisz do portfolio…) są pieniądze. To może być nagroda, ale Twój umysł nie odczuje jej od razu – wszak wypłata dopiero za jakiś czas. Mózg potrzebuje motywacji tu i teraz, takiej w zasięgu ręki. Ale Ty kochasz swoją pracę, powiesz mi, to sama przyjemność! Ok, jasne, mam tak samo. Sęk w tym, że nawet gdy wykonujesz ciekawą pracę to i tak Twój umysł działa na najwyższych obrotach, zatem należy mu się wypoczynek i nagroda.

Jeśli rano planujesz sobie cały dzień pracy powinieneś od razu uwzględnić w nim nagrodę, jaką sobie przyznasz po wykonaniu zadań. Taka nagroda będzie bodźcem do efektywnego działania w trakcie wykonywania i skreślania kolejnych zadań z Twojej dziennej listy. Warto by takie nagrody przyznawać sobie codziennie i, co równie istotne, nieco je urozmaicać. Raz fajny spacer, wyjście do kina, randka, spotkanie ze znajomymi – sam wiesz co lubisz najbardziej. Pokażę to wam na moim przykładzie.

W poniedziałek po skończeniu pracy czekała na mnie pyszna sałatka z kurczaka przyrządzona przez brata – już dzień wcześniej wiedziałem, że to będzie moja motywacja w pracy. Po obiedzie spotkałem się zaś z przyjaciółką i obejrzałem Grę o Tron – tyle nagród sobie przyznałem za cały dzień. Wczoraj zaś po czterech latach powrócił mój ukochany serial – 24. I to w aż dwóch odcinkach na start! Jednak miałem parę rzeczy do zrobienia po powrocie do domu: napisać dwa teksty, zrobić raporcik… Ale wiedziałem, że nagroda będzie warta by jeszcze nieco popracować. Była. Czasem po ciężkim tygodniu idę do Barn Burgera i robię sobie smaczną nagrodę. :)

Dziś pewnie znowu nieco popracuję po powrocie do domu, ale przygotowałem sobie kolejną nagrodę: odpalę sobie Pro Evolution Soccer i zdobędę Ligę Mistrzów Manchesterem United. Babcia od dziecka mi powtarzała: najpierw obowiązki, potem przyjemności. Gdy obie te kwestie sobie zaplanujesz, Twój umysł będzie wydajniej pracował, by otrzymać przyjemne nagrody. A wy jak siebie nagradzacie po całym dniu pracy?

photo credit: noodlepie via photopin cc

  • W sensie, że jednak trzeba słuchać rodziców jak mówią „najpierw obowiązki, później przyjemności”? ;)

  • To mi akurat babcia powiedziała. #babciatrojana

  • kris

    dobra jakość obrazu mecze online na tvline.pl Ramówka Środa (07.05.2014) Ramówka

    Środa (07.05.2014)

    stream1 20:55 Real Valladolid – Real Madryt Piłka Nożna – Liga Hiszpańska

    stream2 20:40 Manchester City – Aston Villa Piłka Nożna – Liga Angielska

    stream3 20:55 Paris Saint-Germain – Stade Rennes Piłka Nożna – Liga Francuska

  • Ja sobie funduję kostkę czekolady. W sumie pod koniec dnia wychodzi na to, że zeżarłam całą tabliczkę. Tak się zapracowywuję ;)

  • Pisząc ten tekst (nagroda) we wtorek wieczorem jadłem czekoladę, przypadek? :)

  • Firefly

    Coś jest w tych nagrodach, ja zawsze rano planuję sobie jakąś popołudniowo/wieczorną przyjemność. Nigdy nie obowiązek, bo nawet bieganie po ciężkim dniu jest przyjemne, a że przynosi dodatkowe korzyści to już inna sprawa :)

  • Ania

    Moją codzienną nagrodą jest wieczorne położenie się na kanapie. Wcześniej, przez cały dzień prawie w ogóle nie siadam :)

  • Ja przesiaduję całe dnie…

  • Ania

    Pracując, także się nie liczy :)