Mój Cyfrowy Świat: Maciek Blatkiewicz

Jak mówi znane polskie przysłowie – gdzie Maćków dwóch, tam brak burgerów. Jestem pewien, że gdyby wpuścić do jakiejkolwiek knajpy z burgerami mnie oraz dzisiejszego gościa właściciele mieliby wysoko postawioną poprzeczkę.

Bohaterem dzisiejszej odsłony serii „Mój Cyfrowy Świat” jest Maciek Blatkiewicz, autor uznanego (przez mój żołądek) bloga Wygrywam z Anoreksją. Maciek ma fajne imię i fajną pracę – pałaszuje miejskie żarcie. Połączyła nas miłość do Barna, a potem wódka w trakcie ostatniej edycji Blog Forum Gdańsk. A nic nie łączy ludzi tak jak wódka burgery.

Na co dzień mieszka w Poznaniu i jest już starym wyjadaczem (cóż za gra słów!) lokalnej sceny kulinarnej. Nic więc dziwnego, że kojarzymy się wzajemnie z Internetów od dawna, a poznaliśmy się zupełnie przypadkiem. W knajpie, bo gdzie? Ja akurat spędzałem weekend w Poznaniu i poszedłem na pizzę. Stając w kolejce do kasy okazało się, że Maciek stoi przede mną. Przypadek? W sumie tak, ale czy to istotne? Dla mnie był to zwyczajny obiad, dla niego czwarta pizzeria odwiedzona jednego dnia.

Ważne jest, że robi internety, jest fajny i dlatego zaprosiłem go do udzielenia odpowiedzi na moje pytania. Zapraszam do spojrzenia na cyfrowy świat oczami autora Wygrywam z Anoreksją. :)

1. Jakie urządzenia pomagają Ci się łączyć z cyfrowym światem? Które jest Twoim ulubionym?

Mam 5-letniego laptopa, który chodzi jak odkurzacz. Chętnie przytulę nowego. Zatem najczęściej korzystam z sieci z poziomu smartfona – LG G4, którego mam od kilku miesięcy. Jestem z niego mega zadowolony. Zdjęcia robi świetne, kręcę nim też swoje „show” na YouTube – radzi sobie doskonale. Z poziomu smartfona robię wszystko, pomijając to, co da się zrobić tylko na komputerze. Chciałbym mieć tablet. Nie wiem jeszcze po co, ale chciałbym.

2. Wstajesz rano, jaka jest pierwsza czynność jaką wykonujesz?

Piję wodę, a potem idę do toalety. Czasem na odwrót.

Następnie biorę do ręki smartfona i sprawdzam powiadomienia. W tygodniu wstaję codziennie o 7 rano, do 7:30 mam już wszystko ogarnięte.

3. Jakie są najważniejsze dla Ciebie serwisy społecznościowe?

Facebook, Instagram, YouTube. W tej kolejności. Jeszcze. Podejrzewam, że w końcu YouTube będzie tym najważniejszym. Bardzo lubię Twittera, to fajne narzędzie, ale z racji jego mniejszej popularności, nie jest on dla mnie najważniejszy. Snapchatem ostatnio jestem trochę znudzony, niewiele tam się dzieje, mimo tysiąca obserwujących. Czasem dostanę zdjęcie jakiejś fajnej szamki, wtedy robię screena i zdarza się, że wrzucam je na inne kanały. Ale tak to dla mnie ciut za mało tam interakcji, przez co nigdy nie będzie dla mnie ważny.

4. Jakie aplikacje pomagają Ci się poruszać w cyfrowym świecie i nim zarządzać (kalendarze, programy to-do etc.)

Wunderlist. I to tyle. Chyba że pytanie odnosi się też do Brand24 czy Sotrendera – z nich też korzystam.

5. Jakie treści najchętniej chłoniesz?

Dłuuugo byłem przeciwnikiem wideo, wkurzały mnie materiały odpalające się na portalach informacyjnych, ale coraz częściej właśnie po takie treści sięgam. Czytać to ja lubię książki. Dlatego też wbrew pozorom czytam mało blogów, mimo że sam jestem blogerem i znam innych blogerów osobiście. Zwyczajnie mi się nie chcę. Za to YouTube’a oglądam coraz namiętniej, choć wciąż mało jest tam dobrej jakościowo treści polskojęzycznej (albo ja nie potrafię do niej dotrzeć).

6. Wskaż trzy swoje ulubione blogi / kanały YouTube / serwisy, bez których ciężko wyobrazić sobie cyfrowy świat.

Pozwolę sobie wskazać i 3 blogi, i 3 kanały.

Na YouTube rządzi dla mnie Dem do spółki z Krzysztofem Gonciarzem. Uwielbiam Kinowy Ekspress, zawsze chętnie odpalam Zapytaj Beczkę i niezwykle cenię te poważniejsze filmiki Gonciarza – kilka ostatnich to istne sztosy. Lubię też niektóre materiały Yurkosky’ego, który na różne sposoby opowiada o polskim rapie – w zasadzie tylko dzięki niemu dowiaduje się o jakichś ciekawych nowościach na rynku wydawniczym.

Co do blogerów, to nie ma takiego, którego czytam od deski do deski, żaden nie potrafi na tyle przykuć mojej uwagi, a szkoda. Fajne rzeczy pisze Janek Favre (Stay Fly), ma super pióro i głowę pełną pomysłów, a jeśli już przy kreatywności jesteśmy, to zawsze wrażenie robi na mnie Paulina Wnuk i Maciej Mazurek (Zuch Rysuje, Zuch Pisze). Czasem ciekawe treści znajduję u Pawła Opydo, Michała Góreckiego i Krzysztofa Kotkowicza. Kiedyś przyjdzie pora na czytanie Michała Szafrańskiego (Jak oszczędzać pieniądze) i Wojciecha Wawrzaka (Prakreacja), a zdecydowanie omijam blogi parentingowe, o zdrowym żywieniu, biegaczy i te blogi lifestyle’owe, które są tak naprawdę o niczym. No, wyszło trochę więcej niż 3. ;)

7. Ile czasu dziennie spędzasz na Facebooku? Starasz się go ograniczać? Walczysz z tym? Czy jest Ci go wręcz za mało?

Nie liczę tego, ale to jest na pewno kilka, w skrajnych przypadkach nawet kilkanaście godzin dziennie. Blogowanie jest moją pracą, a ta nierozerwalnie wiąże się z obecnością na Facebooku. Staram się być na bieżąco z tym, co dzieje się na moim fanpage’u i w grupie „Gdzie zjeść w Poznaniu?„, której jestem administratorem. W weekendy staram się być bardziej „off” (=/= całkiem) i nawet mi to wychodzi.

8. Wydaje się, że technologia i cyfrowy świat oferują już wszystko. Czy jest coś, czego Ci brakuje?

Obecnie chyba jest wszystko, czego potrzebuję. Czasem te rozwiązania są jednak dla mnie za drogie. Ale z technologią to jest teraz przecież tak, że nowe potrzeby są cały czas stwarzane, więc przy wielu nowinkach pojawia się w mojej głowie głos: „Nigdy tego nie potrzebowałem. ALE TERAZ JEST MI TO NIEZBĘDNE DO ŻYCIA”.

9. Czym byś się dziś zajmował i jak spędzał czas gdyby nie technologie i Internet?

Zawsze lubiłem pisać, więc albo byłbym dziennikarzem, albo pisarzem. Podejrzewam, że marnie by się to skończyło. Czasem marzy mi się też jakieś proste zajęcie, typu pasanie kóz. Może na starość? ;) (Moim zdaniem to zmęczenie branżą, też tak miewam. ;) – dop. Troyann)

^^^^^^^KONIEC^^^^^^^

Na koniec pragnę was zaprosić do pierwszej części serii Mój Cyfrowy Świat, której bohaterem był Hubert Wydrych. Kolejne już w przygotowaniu! I postaram się o jakieś parytety. ;)