Mój Fejs – Marcin Galicki
Sobota to dzień odpoczynku. Przynajmniej w teorii. W praktyce zaś, to dzień publikacji Mojego Fejsa. Ok, nie zawsze, ale przeważnie tak jest. A dzisiaj na łamach mych gości Marcin Galicki.
Sobota to dzień odpoczynku. Przynajmniej w teorii. W praktyce zaś, to dzień publikacji Mojego Fejsa. Ok, nie zawsze, ale przeważnie tak jest. A dzisiaj na łamach mych gości Marcin Galicki.
Bum, bach, badum tsss! Jedna z najpopularniejszych i najmodniejszych sieci społecznościowych na świecie już za chwilę może czekać spory przewrót. Oto nadchodzą reklamy na Instagramie.
Spotify w zaledwie pół roku zmienił sposób w jaki słucham muzyki. Zresztą, co chwilę zewsząd słyszę podobne głosy. I nie możemy się temu dziwić – to kolejna rewolucja.
Ostatnio coraz więcej czasu spędzam na YouTube, śledząc trendy, oglądając coraz to bardziej kreatywne serie czy poznając jego funkcje od strony twórcy. A niebawem poziom serwisu wzrośnie diametralnie, a właściwie to poziom komentarzy.
Czasem w tym cyklu pojawiają się osoby, których jeszcze osobiście nie poznałem. Taka sytuacja ma miejsce dziś, a Viren Bhandari znalazł się tutaj na prośbę czytelników.
Wczoraj Apple udostępniło wszystkim posiadaczom iPhone’ów (od 4 w górę) i iPadów (od 2 wzwyż) aktualizację systemu operacyjnego.
Jako, że postanowiłem przetestować różne rozwiązania chatu Facebooka na moim Maku dziś zaprezentuję wam kolejne: Skype.
Tempo zmian interfejsu Facebooka nigdy nie powalało. Tylko nowe formaty reklamowe wprowadzane były regularnie.
Dzisiaj w moim cyklu goszczę postać bardzo istotną dla całej blogosfery. Jacek Gadzinowski, który wiele dla środowiska zrobił (choćby pierwsza współpraca na linii bloger – marka), a teraz krytycznym okiem spogląda na nią z boku.
O tym, że Facebook przeszkadza w pracy nie muszę was przekonywać. Mój niedawny eksperyment jedynie to potwierdził. Jednak tam prowadzimy większość naszej komunikacji, często także służbowej. Wylogować się? Ciężko.