Kupka życiowego wstydu
Przez większość mojego życia coś mnie drapali po sumieniu. Kiedyś nawet skrytykował mnie za to publicznie Konrad Kruczkowski, dawniej autor bloga Halo Ziemia, który w temacie sumienia i etyki był dla mnie jednym z autorytetow.
Przez większość mojego życia coś mnie drapali po sumieniu. Kiedyś nawet skrytykował mnie za to publicznie Konrad Kruczkowski, dawniej autor bloga Halo Ziemia, który w temacie sumienia i etyki był dla mnie jednym z autorytetow.
Nie wiem jak wy, ale ja nieskromnie przyznam, że jestem najbardziej „komputerową” osobą w rodzinie. A to oznacza, że znam się na wszystkim i potrafię wszystko naprawić. Z tym, że to nieprawda.
Nikt nie jest idealny. Nawet ja, o dziwo. Dlatego, gdy czegoś nie wiem, staram się pytać ludzi mądrzejszych ode mnie. Wszak uczyć trzeba się każdego dnia.
Z jednej strony cieszę się, że już po Mistrzostwach Swiata – jest więcej czasu na życie, kolejne projekty (najnowszy zadebiutuje w poniedziałek!).
Jeśli robisz Internety i jedziesz na urlop poza granice Polski to zapewne jedyne, o czym myślisz to fakt, że wreszcie odpoczniesz od Facebooka, maila i innych stałych powiadomień. Ja wybrałem inną drogę.
Drugi dzień podróży do serca Katalonii trwa. Wczoraj, co prawda, mieliśmy niezłe przygody – nasz host z Airbnb nie odpowiadał. Ale obsługa klienta tego serwisu stanęła na wysokości zadania i pomogła.
Dzisiaj w moim cyklu goszczę postać bardzo istotną dla całej blogosfery. Jacek Gadzinowski, który wiele dla środowiska zrobił (choćby pierwsza współpraca na linii bloger – marka), a teraz krytycznym okiem spogląda na nią z boku.