#DwuGłos: Deadpool
W niektórych kręgach zwykło się mawiać, że „środa to dzień loda” (osobiście polecam Calipso), lecz na tym (i nie tylko) blogu od dwóch tygodni środa to dzień #DwuGłosu. Dzisiaj zaś tematem naszej dyskusji jest Deadpool.
W niektórych kręgach zwykło się mawiać, że „środa to dzień loda” (osobiście polecam Calipso), lecz na tym (i nie tylko) blogu od dwóch tygodni środa to dzień #DwuGłosu. Dzisiaj zaś tematem naszej dyskusji jest Deadpool.
Po ciepłym przyjęciu nowego formatu w poprzednim tygodniu czas na drugą odsłonę #DwuGłosu, a na ruszt bierzemy dzisiaj „Spotlight” i grillujemy aż do zwęglenia.
Dzisiaj ważny dzień, ponieważ znudziło mi się pisanie zwyczajnych recenzji filmowych. Lecz nie oznacza to, że z nich rezygnuję. Po prostu ruszamy (tak, nie robię tego sam!) z robieniem tego w nieco inny sposób.
Są takie filmy, których i forma i treść zachwycają jedynie na zwiastunach, lecz w trakcie seansu okazują się bardzo nieatrakcyjne. Jednocześnie, są na tyle istotne, że nie można przejść obok nich obojętnie.
Opada powoli kurz na Jakku po hucznej i rekordowej premierze nowej odsłony kultowej, gwiezdnej sagi. Kto musiał zobaczyć ten film, już to zrobił. I to pewnie nie raz.
Mądre zegarki to kategoria produktów, która rośnie bardzo szybko w ostatnim czasie i choć nie odniesie raczej sukcesu tak wielkiego jak smartfony, to testowany przeze mnie w ostatnim, nomen omen, czasie smartwatch Samsunga udowadnia, że to cora...
Czasem zastanawiałem się: co by było, gdyby iPhone nie istniał? Jakiego telefonu bym używał? Wielokrotnie odpowiadałem sobie wówczas, że najprawdopodobniej byłby Samsung Galaxy Note. Problem w tym, że nigdy się nim dłużej nie bawiłem.
Kiedy przygotowywałem zestawienie najciekawszych kinowych premier tej jesieni wrzesień wydawał się najsłabszym miesiącem. I zdecydowanie wyczekiwałem najmocniej właśnie Sicario.
Z całego świata spływały do mnie sygnały jak beznadziejnym filmem jest nowa inkarnacja „Fantastic Four”. Postanowiłem się o tym przekonać na własnej skórze.
Długo głowiłem się nad koniecznością spisania moich wrażeń z używania iPhone’a 6 plus. Wszak, jego premiera miała miejsce ponad cztery miesiące temu, napisano o nim wszystko, zanim zdążyłem go kupić dwa miesiące temu.