Oscary 2019 – komu będę kibicować na gali?

Już za kilka dni 91. gala Oscarów, czyli nagród Amerykańskiej Akademii Wiedzy i Sztuki Filmowej. Wszyscy mamy swoje typy (albo typiary, hehe), a dzisiaj ja chciałbym opowiedzieć za kogo trzymam kciuki.

Zresztą podobne zestawienia przygotowywałem już rok i dwa lata temu. Nie zawsze celnie obstawiałem, ale umówmy się, nagrody nie zawsze przypadają tym najbardziej zasłużonym nominowanym. Tradycyjnie już, przedstawiam nie tylko moich osobistych pretendentów, ale i kandydatów, którzy są typowani do odebrania nagrody. Cóż, są w kilku miejscach mocne rozbieżności.

Jak wybierani są laureaci Oscarów – czytaj

Ze stawki głównej nagrody, film roku, nie udało mi się obejrzeć wszystkich produkcji. Ale właściwie to wynika z mojego wyboru. Jakoś tak nie chce mi się obejrzeć „Narodzin Gwiazdy”, choć wiem, że powinienem. Na szczęście, wszystkie pozostałe produkcje z głównego grona nominowanych mam już za sobą, także mam całkiem mocno wyklarowane opinie na ich temat. Zresztą, możecie zerknąć do mojego podsumowania najlepszych filmów 2018 roku, by mieć choć trochę wgląd w to komu kibicuję. Bo choć był to całkiem niezły rok w świecie kina, tak mam wrażenie, że poprzedni rok był znacznie, znacznie lepszy. Stąd i nominacje w tym roku jakoś nie powalają. I ewentualne rozczarowania oscarowe przeżyję znacznie łagodniej (niż przyznanie statuetki za film roku filmowi o seksie z rybą zamiast „Trzem Billboardom”).

NAJLEPSZY FILM

Komu kibicuję: Moje serduszko jest całkowicie za „Green Book”. Film, który wlał w moje serduszko dużo ciepła. Wiadomo, film jakby zrobiony pod Oscary, ale jednocześnie nie przeszkadza mi to absolutnie.

Kto prawdopodobnie wygra: Każdy inny wynik, poza „Bohemian Rhapsody” przyjmę ciepło. Zwłaszcza jeśli będzie to „Faworyta” lub „Roma”.

NAJLEPSZY AKTOR PIERWSZOPLANOWY:

Komu kibicuję: Viggo Mortensen. On zrobił różnicę w tym filmie. Fenomenalna kreacja, świetny akcent postaci, no miód, no.

Kto prawdopodobnie wygra: Christian Bale? Niewykluczone, że tak właśnie będzie. Skoro Gary Oldman zdobył statuetkę za zagranie w kostiumie grubasa polityka, to Bale nie potrzebował kostiumu grubasa by zagrać grubasa. I polityka. No, jego szanse są wysokie. I nawet zasłużenie, to fakt.

NAJLEPSZA AKTORKA PIERWSZOPLANOWA

Komu kibicuję: Kurczę, z tej stawki obejrzałem jedynie dwa filmy i ciężko mi ocenić. Dlatego stawiam na Olivię Colman, bo była naprawdę świetna. Aparicio z kolei dała świetną kreację będąc niemal amatorką i niewiele grając, a po prostu… Będąc?

Kto prawdopodobnie wygra: Podobno Glenn Close is very close. Hehe.

NAJLEPSZY AKTOR DRUGOPLANOWY

Komu kibicuję: Sam Rockwell. Drugi Oscar z rzędu dla tego pana? Ja nie mam nic przeciwko. Świetna charakteryzacja i równie dobra kreacja sprawiają, że w „Vice”

Kto prawdopodobnie wygra: Mahershala Ali. Nie wiem czemu, ale tak przeczuwam.

NAJLEPSZA AKTORKA DRUGOPLANOWA

Komu kibicuję: Rachel Weisz wypada może równie dobrze, co Emma Stone, lecz jednak scenariusz dał jej bardziej wymagającą rolę i dlatego ją cenię ciut mocniej.

Kto prawdopodobnie wygra: Ciężko stwierdzić, ale obstawiam, że jednak może Weisz.

NAJLEPSZY REŻYSER

Komu kibicuję: Choć powinienem wykonać patriotyczny obowiązek i trzymać kciuki za Pawlikowskiego, tak jednak muszę oddać hołd ogromowi pracy, jaką wykonał Alfonso Cuaron tworząc „Romę”. Sorry, Paweł.

Kto prawdopodobnie wygra: Cuaron. Myślę, że Akademia doceni go po raz drugi, bo serio jest to naprawdę wybitne dzieło tego człowieka.

NAJLEPSZY SCENARIUSZ ORYGINALNY

Komu kibicuję: Liczę na „Green Book”, ale jeśli wygra „Vice” to także będę szczęśliwy. Jeśli „Roma” czy „Faworyta” to też się nie obrażę.

Kto prawdopodobnie wygra: Hmmm, „Vice”?

NAJLEPSZY SCENARIUSZ ADAPTOWANY

Komu kibicuję: Słaba właściwie stawka w tym roku, zatem ucieszę się ze zwycięstwa „BlacKkKlansman”, bo to dobrze napisany i zrealizowany film.

Kto prawdopodobnie wygra: Mam nadzieję, że Akademia zagłosuje tak jak ja.

NAJLEPSZY FILM NIEANGLOJĘZYCZNY

Komu kibicuję: Znowu powinienem trzymać patriotyczne kciuki za „Zimną Wojnę”, ale niestety. Polskie dzieło nie zagrało na moich emocjach tak mocno jak „Roma”. Więc to za produkcję finansowaną przez Netflixa wspieram serduszkiem.

Kto prawdopodobnie wygra: Może jednak „Zimna Wojna”, byłoby fajnie.

NAJLEPSZA CHARAKTERYZACJA I FRYZURY

Komu kibicuję: Mam ograniczone pole manewru, więc „Vice”. Zresztą, te charakteryzacje naprawdę są świetne.

Kto prawdopodobnie wygra: „Vice”.

NAJLEPSZA MUZYKA ORYGINALNA

Komu kibicuję: Ludwig Goransson zrobił kawał doskonałej roboty przy filmie Marvela. Brakuje tu jednak wielu znacznie lepszych kandydatów, więc nie uważam, by to była najlepsza muzyka poprzedniego roku.

Kto prawdopodobnie wygra: Podobno Desplat ma całkiem spore szanse i w sumie to się nie dziwię, ale jakoś jednak wolałbym Goranssona.

NAJLEPSZA PIOSENKA

Komu kibicuję: Z braku ciekawszych opcji, a także dlatego, że zwyczajnie nie lubię piosenek w filmach, stawiam ponownie na „Czarną Panterę”.

Kto prawdopodobnie wygra: Lady Gaga i Bradley Cooper. Ech, no niech mają…

NAJLEPSZA SCENOGRAFIA

Komu kibicuję: Mam tu mocny dylemat. Świat w „Pierwszym Człowieku” był tak ciasny, że odegrało to sporą rolę w filmie, „Roma” świetnie odwzorowała swoją epokę, zaś „Czarna Pantera” miała piękne projekty Wakandy. Ale to pewnie „Faworyta” wygra i całkiem zasłużenie, choć w dużej większości były to scenografie zastane.

Kto prawdopodobnie wygra: „Faworyta”. Nie wiem czemu, ale przeważnie w tej kategorii wygrywają filmy kostiumowe, na co przecież jest osobna kategoria!

NAJLEPSZE EFEKTY SPECJALNE

Komu kibicuję: „Infinity War”! Nie tylko dlatego, że lubię sam film, ale i efekty miał dobre, bo nawet główny bohater zrobiony w CGI pierwszy raz od dawna był naprawdę doskonały.

Kto prawdopodobnie wygra: No mam nadzieję, że jednak Avengers.

NAJLEPSZE KOSTIUMY

Komu kibicuję: „Czarna Pantera”. Ojej, znowu głosuję na Marvela? Ojej, no ale byłem pod wrażeniem stroju samego superbohatera, mieszkańców Wakandy. Dużo kreatywności, polotu, kolorytu.

Kto prawdopodobnie wygra: „Faworyta”. No bo, hmmm, film kostiumowy.

NAJLEPSZE ZDJĘCIA

Komu kibicuję: Alfonso Cuaron. Kurde, on sam biegał z tą kamerą! Do tego każdy kadr był doskonały, doskonałe mastershoty. Wiele nauczył się pracując dawniej z moim ukochanym Emanuelem Lubezkim. I to widać bardzo mocno.

Kto prawdopodobnie wygra: Łukasz Żal. Zdjęcia to jeden z najmocniejszych atutów „Zimnej Wojny”, i choć brakuje im kunsztu Cuarona, tak byłoby miło, gdybym się mylił. I gdyby polski operator zaczął robić karierę podobną do Janusza Kamińskiego.

NAJLEPSZY DŹWIĘK

Komu kibicuję: „Pierwszy Człowiek” ponieważ podobnie jak rok wcześniej „Dunkierka”, tak dzieło Chazelle’a bardzo mocno grało świetnym dźwiękiem, który pozwalał widzowi poczuć się jakby znalazł się w środku rozpadającej się rakiety na księżyc.

Kto prawdopodobnie wygra: Boję się, że „Bohemian Rhapsody”, bo ten film polegał na intensywnych doznaniach dżwiękowych.

NAJLEPSZY MONTAŻ

Komu kibicuję: W filmie Adama McKaya kreatywny montaż był jednym z narzędzi opowiadania fabuły i to za jego sprawą sam film był doskonały. Dlatego stawiam na „Vice”.

Kto prawdopodobnie wygra: Wydaje mi się, że członkowie Akademii będą myśleć podobnie do mnie.

NAJLEPSZY MONTAŻ DŹWIĘKU


Komu kibicuję: To za sprawą świetnego montażu dźwięku w filmie niemal bez dźwięków „Ciche Miejsce” było tak świetnym filmem.

Kto prawdopodobnie wygra: „Bohemian Rhapsody” – obawy mam podobne jak w przypadku samego dźwięku. Zresztą, tak rozstrzygnięcie nawet nie byłoby kiepskie, bo pod tym względem biografia Queen była naprawdę bardzo dobra.

Pominąłem co prawda kilka kategorii, ale takich, w których nie mam nic do powiedzenia (dokumenty i animacje), ale tak to z grubsza u mnie wygląda. Pewnie znowu się grubo pomyliłem, ale cóż tam. Przekonamy się już za kilka dni. A jak u was z typowaniem zwycięzców?