Od zera do ironmana – recenzja filmu „Najlepszy”
Po seansie „Ostatniej Rodziny” miałem chodzić na polskie filmy znacznie częściej, ale nie do końca mi to wyszło.
Po seansie „Ostatniej Rodziny” miałem chodzić na polskie filmy znacznie częściej, ale nie do końca mi to wyszło.
Niezbyt udane tegoroczne serie Netflixa z udziałem bohaterów Marvela zaniżyła mocno oczekiwania wobec „Punishera”, ja jednak bardzo chciałem, by się udało i wygląda na to, że trzymanie kciuków się opłaciło.
Muzyka Dick4Dick towarzyszy mi już od dekady, czyli właściwie całe dorosłe życie, dlatego też obserwowałem postępy prac nad nowym albumem tej trójmiejskiej grupy.
Minęły już dwa miesiące (kiedy?! już?!) od mojego kilkudniowego pobytu w Madrycie i wreszcie zabieram się za swoją serię publikacji z tego wyjazdu. Zaczynam dziś – od kin w stolicy Hiszpanii.
Drugi największy budżet w historii kina, mocno zaniżone po poprzednich filmach DC oczekiwania i burzliwy proces produkcji z unoszącym się nad filmem cieniem Zacka Snydera – wiele sygnałów wskazywało na to, że „Liga Sprawiedliwoś...
Od jakiegoś czasu nie było na blogu tekstów o serialach, które oglądałem. Najwyższy czas to nadrobić.
Błogie życie na amerykańskich przedmieściach staje się znacznie mniej błogie kiedy we wszystko wmieszają się bracia Coen i napiszą scenariusz do filmu. Coenowie jednak filmu nie zrealizowali, a zrobił to za nich George Clooney.
Jednego z ostatnich wieczorów miałem ochotę na jakiś dobry, lecz nie za długi film akcji i wpadłem na Netflixie o produkcję o nazwie „Wheelman”.
Kiedy Marvel powierzył w ręce Taiki Waititiego projekt pod tytułem „Thor: Ragnarok” wydawało się to być obarczone sporym ryzykiem, ale ja od razu wiedziałem, że będzie dobrze.
Muzyka to jeden z najważniejszych elementów mojego życia. Ba, stanowi niemalże swego rodzaju pamiętnik, do którego dopisuję nowe strony każdego dnia. Także w trakcie ostatnich wakacji.