Ciekawostka na dobranoc
Pseudonimem i zapisem Troyann w Internecie działam od ponad dziesięciu lat. Zaczęło się od Epulsa czy tam innego Grona. W takiej formie założyłem na początku 2006 roku konto na Last.
Pseudonimem i zapisem Troyann w Internecie działam od ponad dziesięciu lat. Zaczęło się od Epulsa czy tam innego Grona. W takiej formie założyłem na początku 2006 roku konto na Last.
Hej, przede wszystkim wybacz mi, że przez kilka ostatnich dni nie pojawiały się żadne nowe listy. Chwila słabości, każdy ją miewa.
Rzadko chodzę do kina od razu w dniu premiery danego filmu. Ale dla Niezniszczalnych 3 zrobiłem wyjątek.
Byłem w Berlinie, plan na wyjazd miałem w zasadzie dość niecodzienny – melanż. Lecz nie taki typowy, cebularski, by się upić przed wyjściem do klubu i nic nie pamiętać.
Dziś opuszczamy już Berlin. Wrócę zaś do elektroniki znacznie lżejszej, ale nie gorszej. Ba, do moich ulubionych twórców. Jest więc na otwarcie Boards of Canada, Dalej mamy Clarka, Nosaj Thing, Gold Pandę i Four Tet.
Przez niemal trzy tygodnie moim głównym telefonem nie była Lumia 1020, a Acer Liquid E3. Nigdy wcześniej nie miałem na dłużej Androida, do którego jakoś nie mogłem się przekonać. Ale Acer postanowił zmienić moje zdanie.
Berlin to miasto inspiracji i stolica techno zarazem. Dlatego powróciwszy ze stolicy Niemiec jestem mocno natchniony tamtejszą sceną klubową, wszędobylską elektroniką i imprezowym klimatem.
Wróciłem! Berlin mógł mnie pochłonąć, ale przyjął mnie dość gorąco. Był dobry clubbing, to i dzisiejsza lista będzie mocno przyjemna, a w zasadzie techno.
Z jednodniowym poślizgiem, ale już jest. Podsumowanie minionego, jakże dobrego tygodnia. A było to kilka dynamicznych dni, pomiędzy moim pobytem we Wrocławiu a wyjazdem do Berlina. I to właśnie z tego pierwszego są pierwsze dwa teksty.
Nie wiem co mi odbiło, po prostu nie wiem. Właśnie jadę do Berlina, stolicy muzyki techno, czy, szerzej, elektroniki. A ja siedzę sobie nocą i wrzucam wam Troylistę złożoną jedynie ze spokojnych, gitarowych tworów.