Filmy, na które czekam w 2019 roku
Poprzedni rok dał nam wiele wspaniałych doświadczeń filmowych, a wiele wskazuje na to, że 2019 będzie co najmniej tak samo dobry. Postanowiłem przygotować listę premier, na które czekam najmocniej.
Poprzedni rok dał nam wiele wspaniałych doświadczeń filmowych, a wiele wskazuje na to, że 2019 będzie co najmniej tak samo dobry. Postanowiłem przygotować listę premier, na które czekam najmocniej.
Jakiś czas temu postanowiłem wrócić do grania w inne gry niż tylko Fifa. I nowy rok rozpocząłem doskonale, w zaledwie kilka dni przechodząc „Detroit: Become Human”.
Nigdy nie byłem fanem serii „Transformers”, więc na najnowszy spin-off pod tytułem „Bumblebee” nie czekałem w ogóle. Ciepłe przyjęcie przez krytyków za oceanem przekonało mnie, by dać produkcji szansę.
Miniony rok był w kinie co najmniej dobry, a dla mnie bardzo wyjątkowy. Czas sobie to wszystko ładnie podsumować i wybrać te najlepsze.
Po dwóch latach przerwy (jakoś nie mogłem się zmobilizować, a potem było mi głupio) wracam do pomagania Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy i wystawiam aukcje na Allegro.
„Black Mirror” przyzwyczaił nas już do mocnych historii i zadawania niewygodnych pytań o rolę technologii w życiu. Tym razem jednak twórcy poszli krok dalej tworząc prawdziwy eksperyment rozrywkowy.
Czas na serię podsumowań minionego roku. Zaczynam od seriali, bo tutaj, jak dla mnie, działo się najmniej.
Miałem się nie rozpisywać, opublikować krótki post na Facebooku, ale okazało się, że kończący się właśnie rok był dla mnie dużo ciekawszy niż sądziłem i nie umiem tego zamknąć w paru zdaniach.
Dwie osoby, które różni bardzo wiele, ale zmuszone są do wspólnej pracy, by po drodze pokonać wspólne różnice i znaleźć prawdziwą przyjaźń.
Rekordowy debiut na chińskim rynku, stosunkowo ciepłe przyjęcie przez krytyków – wydawało się, że wreszcie Warner Bros. wyciągnął wnioski i da nam drugi, po „Wonder Woman” dobry film w DC Extanded Universe.